KC

Czasami wystarczy jedna iskra. Jedno piwo, jedno wyjście na szluga, jedna blizna albo jeden przypadkowy pocałunek. Jakiś totalnie przypadkowy impuls albo zdarzenie czasem stawia przed tobą drugiego człowieka i wiesz już, że będzie to ktoś ważny.
Ale nie lećmy banałami.
To nie jest wstęp do romantycznej historii o miłości. To będzie tekst o wielu rodzajach miłości, których nie znajdziecie w baśniach, bo zbyt odbiegają od przyjętego kanonu. Występują jednak w naturze i są równie normalne (i wbrew pozorom równie powszechne), jak sprzedawane wam w romansidłach „ideały”, choć z jakiegoś powodu ludzie boją się tego rodzaju uczuć i uciekają od nich. Zupełnie niepotrzebnie.

tumblr_lxcwewMgUP1qdn9dxo1_500

Ktoś powiedział mi kiedyś, że dla niego istnieje jeden prawdziwy rodzaj miłości – kiedy masz tę najważniejszą jedyną osobę, dla której jesteś w stanie poświęcić siebie i zrobić wszystko. Pomijając fakt, że nielogiczne dla mnie jest takie podejście, jak poświęcanie całego siebie, to muszę się nie zgodzić również z tym, że to jedyna dopuszczalna możliwość. Na jakiej podstawie pewne uczucia wynosimy na tak zwany piedestał, a inne degradujemy, choć pochodzą z tej samej kategorii? Czas rozszerzyć swoje spojrzenie na świat i zauważyć, że jest on pełen pięknych relacji międzyludzkich.

Co powiecie np. na miłość przyjacielską? Jeśli macie kogoś takiego od serca, to wiecie o czym mówię. Spotykacie osobę, z którą od razu zaskoczy i stajecie się bff. Możecie się kłócić i cisnąć po sobie, ale wiecie, że się kochacie jak rodzina i zawsze możecie na siebie liczyć. I to nie są puste słowa, sama mam paczkę przyjaciół, których kocham całym sercem i nie wymieniłabym ich na najlepszego faceta, choćby miał mnie ubóstwiać i nosić na rękach.

Kolejny przypadek nazwijmy miłością przelotną (może ma to jakąś profesjonalną nazwę, jednak jeszcze się na takową nie natknęłam), która dotyczy przelotnych romansów. Nie chodzi mi oczywiście o przypadkowe przelizanie albo numerek z jakimś obcym typem, tylko sytuację, gdy spotykasz kogoś z kim naprawdę czujesz chemię i po prostu wiesz, że zapamiętasz tę osobę, ale nie chcesz niczego więcej. Może to tylko moje odczucia (choć sądzę, że wiele osób tak ma), ale na swój sposób kocham każdego faceta, z którym mnie coś takiego łączyło. Nie mówię, że w każdym byłam ZAKOCHANA, bo to absolutnie nie miało miejsca. Ale każdego darzyłam (i wciąż darzę) pewną sympatią i zawsze będą mieli jakieś malutkie miejsce w moim sercu.

Co dalej? Na pewno kojarzycie film „Vicky Cristina Barcelona” Woody’ego Allena (jeśli nie oglądaliście, to chociaż o nim słyszeliście). Mamy w nim przykład typowego poliamorycznego związku (nie mylić ze swingingiem ani poligamią!). No tak, ale co to poliamoria?
W dosłownym tłumaczeniu jest to wielomiłość. Związek taki łączy kilka osób (3 lub więcej) i obejmuje więzi emocjonalne oraz seksualne (z naciskiem na to pierwsze), a także opiera się na wzajemnym zaufaniu i szczerości. Dla wielu ludzi może być to niezrozumiałe, jednak takie związki istnieją i często nawet tworzą szczęśliwe rodziny.

Ostatnio razem z Anyan i naszym młodszym przyjacielem Boskim Żigolakiem (zabije mnie za tę nazwę) odkryliśmy nowy rodzaj miłości. Trudno go sklasyfikować, bo łączy cechy miłości przyjacielskiej i poliamorii, a równocześnie jest zupełnie inny. Wygląda to tak, że jesteśmy ze sobą bardzo blisko na płaszczyźnie emocjonalnej i czujemy się jak rodzeństwo, możemy się przytulać i zachowywać w sposób, przez który ludzie myślą, że jesteśmy razem, jednak nie ma w tym absolutnie żadnych podtekstów erotycznych i nie ma też opcji na zakochanie. Nie wiemy jeszcze co to jest, ale to chyba jakiś nowy, wyższy rodzaj miłości. Duchowy czy coś.

A na koniec, ostatni rodzaj, jaki chciałabym tu wypunktować, to połączenie wszystkich powyższych miłości, czyli uczucia, jakie łączą nas z naszą Rock’n’Rollową rodzinką. Tzw. miłość spatolona. ♥

W tym miłosnym nastroju zostawiam was, moje Kociaki i życzę wam próbowania nowych rzeczy. Miłego wieczoru.
/Sassy

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s